Ratusz Gminy Konstancin-Jeziorna Dwór w Oborach Willa Hugonówka i rzeka Jeziorka Willa Syrena Tężnia solankowa w Parku Zdrojowym

200 lat dla pani Kazimiery

Pogoda ducha, optymizm i aktywność fizyczna - to recepta na długowieczność Kazimiery Pijanowskiej, która w poniedziałek (2 marca) świętowała swoje setne urodziny. Z tej okazji życzenia jubilatce złożyli m.in. Kazimierz Jańczuk, burmistrz gminy.

Uzdrowiskowy klimat Konstancina-Jeziorny sprzyja długowieczności. W poniedziałek (2 marca) kolejna mieszkanka naszego miasta obchodziła swoje setne urodziny. Wyjątkowy jubileusz świętowała tym razem Kazimiera Pijanowska. Mieszkankę osiedla Grapa w tym szczególnym dniu odwiedziły m.in. władze samorządowe Konstancina-Jeziorny.

Pogody ducha i kolejnych lat życia w zdrowiu życzyli jubilatce burmistrz Kazimierz Jańczuk i Irena Krasnopolska, sekretarz gminy. – Osiągnięcie tak pięknego wieku jest wydarzeniem szczególnym – podkreślił włodarz. – Pani swym długim, pożytecznym i wypełnionym pracą życiem zasłużyła sobie na szacunek i życzliwość otoczenia.

Wiele ciepłych słów popłynęło także z ust ks. Jana Tondery, proboszcza parafii Wniebowzięcia NMP w Konstancinie-Jeziornie. Urodzinowi goście nie zapomnieli też o kwiatach i prezentach. Pani Kazimiera nie kryła wzruszenia. Jaką ma receptę na długowieczność? – Pogoda ducha, zdrowy styl życia, aktywność fizyczna, a przede wszystkim praca, która dawała babci ogromną satysfakcję – wymienia Agnieszka Walaszczyk, wnuczka sędziwej jubilatki. – Nie można zapomnieć też o genach.

Kazimiera Pijanowska urodziła się 2 marca 1915 roku w Warszawie. Była dziesiątym dzieckiem Antoniny i Antoniego Sztykielów. Kobieta przeżyła dwie wojny światowe, śmierć wielu najbliższych w obozach koncentracyjnych. Mimo tych tragedii zachowała pogodę ducha i optymizm, dzięki którym doczekała tak sędziwego wieku. W Konstancinie-Jeziornie  zamieszkała po II wojnie światowej. Tutaj razem z mężem Władysławem oraz dwójką dzieci znalazła dach nad głową i ostoję spokoju.

Konstancinianka z wykształcenia jest plastykiem-grafikiem, ukończyła studium nauczycielskie. Swoją karierę zawodową rozpoczęła w 1957 r. w Szkole Podstawowej w Skolimowie. Później - od 1958 r. do 1977 r. - była wychowawcą w Mazowieckim Centrum Rehabilitacji "Stocer", a po przejściu na emeryturę pracowała w Szkole Podstawowej przy ul. Żeromskiego w Konstancinie-Jeziornie. 

Pani Kazimiera doczekała się dwóch wnuczek i dwóch prawnuczek. – Przez całe swoje życie, babcia starała się pomagać ludziom chorym, samotnym i pokrzywdzonym przez los – podkreśla Agnieszka Walaszczyk. – Jej miłość, serdeczność i wrażliwość na ludzkie cierpienie przysporzyło jej wielu przyjaciół, wdzięcznych za okazane serce.

Autor: Patryk Siepsiak

2015-03-03

KAMERY ONLINE

NADCHODZĄCE WYDARZENIA

Wirtualny Spacer