Mimo apeli służb i grożących kar trawy wciąż są wypalane. Aby ograniczyć skalę tego niebezpiecznego procederu, powiat piaseczyński wspólnie z samorządami, strażą pożarną, policją oraz Nadleśnictwem Chojnów realizuje program „Nie dla wypalania traw”. Łączy on działania edukacyjne, profilaktyczne i kontrolne.
Powiat piaseczyński od lat zmaga się z problemem wypalania traw i nieużytków. Szczególnie duże nasilenie tego zjawiska obserwowane jest na terenach gmin Konstancin-Jeziorna i Góra Kalwaria, gdzie znajdują się rozległe łąki, pola i tereny niezagospodarowane.
Statystyki
Skalę problemu najlepiej obrazują statystyki. W 2025 r. na terenie gminy Konstancin-Jeziorna odnotowano 113 pożarów traw, co było drugim najwyższym wynikiem w powiecie. Więcej zdarzeń zanotowano jedynie w gminie Góra Kalwaria – 138. Łącznie na terenie powiatu doszło w ubiegłym roku do 425 pożarów traw i nieużytków. Największe zagrożenie występuje w marcu i kwietniu, gdy wysuszona po zimie roślinność staje się łatwopalna, a wiatr i niska wilgotność powietrza sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Wspólny program
W odpowiedzi na powtarzający się problem Starostwo Powiatowe w Piasecznie, samorządy gminne, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie, Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie oraz Nadleśnictwo Chojnów połączyły siły, tworząc program „Nie dla wypalania traw” (do pobrania poniżej).
Jego głównym celem jest ograniczenie liczby pożarów poprzez zwiększanie świadomości mieszkańców i eliminowanie błędnych przekonań dotyczących rzekomych korzyści płynących z wypalania traw. Program zakłada m.in. prowadzenie kampanii informacyjnych, publikację materiałów edukacyjnych, działania w mediach społecznościowych, organizację spotkań i prelekcji w szkołach, a także współpracę z sołectwami, organizacjami społecznymi oraz lokalnymi instytucjami. W planach jest także prowadzenie przez policję działań kontrolnych w miejscach szczególnie zagrożonych powstawaniem pożarów.
Wypalanie nie użyźnia gleby
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że wypalanie traw poprawia jakość gleby i przyspiesza wzrost nowej roślinności. Specjaliści podkreślają jednak, że jest dokładnie odwrotnie. Wysoka temperatura niszczy mikroorganizmy odpowiedzialne za procesy biologiczne zachodzące w glebie, prowadzi do utraty próchnicy i obniżenia żyzności gruntu. W efekcie gleba staje się bardziej podatna na erozję, gorzej magazynuje wodę i daje niższe plony.
Zagrożenie dla ludzi i zwierząt
Pożary traw stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Ogień bardzo szybko wymyka się spod kontroli i może przenieść się na zabudowania mieszkalne, gospodarcze oraz tereny leśne. Dodatkowym zagrożeniem jest gęsty dym ograniczający widoczność na drogach i zwiększający ryzyko wypadków. W płomieniach giną również tysiące zwierząt. Ofiarami pożarów padają m.in. ptaki gniazdujące na ziemi, płazy, gady, jeże, zające, drobne ssaki oraz owady zapylające, w tym pszczoły i trzmiele. Ogień niszczy także ich naturalne siedliska oraz miejsca rozrodu.
Każda interwencja przy pożarze traw wymaga zaangażowania strażaków zawodowych i ochotników, sprzętu oraz środków finansowych. W czasie gaszenia pożarów traw służby nie mogą reagować na inne zdarzenia, takie jak wypadki drogowe czy pożary budynków. Często to właśnie kilka minut decyduje o ludzkim życiu.
Wysokie kary
Przypominamy, że wypalanie traw jest nielegalne i podlega surowym sankcjom. Sprawcy mogą zostać ukarani grzywną lub aresztem. W przypadku wywołania pożaru zagrażającego życiu ludzi albo mieniu znacznych rozmiarów grozi nawet kara pozbawienia wolności do 10 lat. Dodatkowo rolnicy korzystający z dopłat bezpośrednich muszą liczyć się z możliwością utraty części lub całości należnych środków finansowych.






